Usta suche jak wiór
Spierzchnięte usta… To moja codzienność. Walczę z tym jak mogę, niestety mój wrodzony brak systematyczności sprawia, że jak tylko trochę się poprawi stan moich ust to zaprzestaje używania wszystkich tych kosmetycznych cudów. Dlatego też jestem uzależniona od wszelkiej maści pomadek, a nie daj boże wyjdę i zapomnę wziąć ze sobą jakiejkolwiek. No dramat. Patriszka, znając mój problem, zasugerowała mi, żebym może najpierw zlokalizowała źródło tego problemu. Spierzchnięte usta to coś więcej niż suche, ściągnięte uczucie wokół ust. W następnej kolejności pojawiają się pękanie wargi, krwawienie, wrażliwość, obrzęk i zaczerwienienie. Niełatwo się domyślić, że na takie coś ciężko nałożyć szminkę. Skąd to się bierze? Jakie są przyczyny? Już mówię. Przede wszystkim drażnienie ust, czyli nasze okropne nawyki takie jak ssanie, przygryzanie i oblizywanie ust. Sprawia to, że wargi są odwodnione, gdyż cała ślina ulega odparowaniu. Innym powodem jest słabe nawodnienie całego organizmu, a już w szczegó...

